niedziela, 26 sierpnia 2012

Śniła mi się łąka...





 
Zamykam oczy przed światem i marzę, zamykam oczy i śnię… myśli me niesione wiatrem wzlatują porywane i ulatują, ulatują, ulatują…  jestem tak daleko w innym czasie, innej przestrzeni! Świat malowany dziecięcą ręką, ferie barw… gdzieś tam… błękit nieba, słońca blask, czerwień ust… spacerujące biedronki rozsiewają po łące swe kropki a Ty się śmiejesz do nich i do mnie… zielono, mglisto, parno.  Uśmiecham się jak nigdy, jak wtedy, jak zawsze! I nogami dla Ciebie macham w podzięce...
Chcę…
usnąć na sianie z księżycem we włosach, zatańczyć w deszczu, śmiechem dotknąć nieba, kołysankę drzew wyśpiewać, grać na strunach traw zielonych... zielonych... zielonych… zgubić drogę wśród gwiazd, usłyszeć motyli szept, szumieć na wietrze… wyszumieć, zaszumieć w oddali! 
Chcę...
byś me stopy zamknął w dłoniach i wargami wolno wyrzeźbił nóg owal, rozpostarł na ciała łące swój motyli dotyk osiadający aż po łuki bioder...
chcę w porannym słońcu ofiarować Tobie miękkość traw, trzcin kołysanie i cichy śmiech stokrotek...

sobota, 25 sierpnia 2012

Inspirowane fotografią Tomasza...

Dziś pod wpływem poniższego zdjęcia obudziło się we mnie pragnienie posiadania tak niezwykłej przestrzeni i dzielenia owego kosmosu doznań...
dlatego właśnie popełniłam kolejny erotyk:)




Zadomowienie

wybuduj we mnie dom materią słów
w dłonie zagarnij wypukłość ścian
unieś ponad sklepienia dach
kreśląc stropy wargami
wyrysuj gwiaździste kontury
domykaj oknami zamglonych spojrzeń
lęki piwniczne po strych wycałuj
pieszczotą wyważ otwarte drzwi
i wejdź… 
schodami krętymi od znaczeń
niech zawirują przestrzenie podłogi
pod stopami ciszy oddanej pod klucz
wybuduj dla nas wszechświat ciał
zamieszkam w nim cała
wśród gwiazd

wtorek, 21 sierpnia 2012

***


ramionami ogarnij
przygarnij
utkaną nić
splotu ciał
dwojga włókien
nie pozwól rozerwać
wrzecionom czasu
tkaczkom losu
zwiniętej przędzy
dłoni